poniedziałek, 4 grudnia 2017

nie wypada...

srebno-biały krzyk, niemych głów
nasze uczucie niczym
przewrócone puste pergaminy dusz
wysuszony inkaust
sygnatura na cyrografie współczesności

prosiłbym o łaskę
uwolnij mnie Panie

upadłem nie powstanę
przeczołgam się przez wieczność
w kloace po uszy
ścierpieć nie potrafię
bezradności i bezideowości waszej

możesz Marcinie pisać, że
za oknem ni c**** idei

nie wypada mi tego czytać

wypadać może mi jedynie

dysk


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz