niedziela, 18 czerwca 2017

modlitwa śródziemnomorska

Tafla wody a w niej odbicie
oczu diabła
za rogiem
monopolowy
mono-polowy oddział
eskadra

Gdzie poza widnokręgiem piekieł toczą się dramaty
wtaczam na górę dramaty jak Syzyf kamienie

mozolna śmierć pomału płynie
we krwi

zdarzeń wiele słów tysiące
tylko modlitw brak

ludzie się już nie modlą

nie słuchają Cię Boże

może to nieprawda

rozstąpi się morze Śródziemne a nazwać możemy je

Czerwone

Choć czarni topielcy

od uduszenia sini

Obraca w palcach złoty pieniądz

chciałbym wiedzieć kto by się mógł za nich pomodlić

na razie wieczny odpoczynek...

Ach śpij kochanie...

Cisza noc już mnie zastała w łóżku

czas ucieka trumna czeka

bylebyście mieli szczęście i Was pochowali

Za ciebie NN modlę się teraz chciałbym nadać Ci imię

i ożywić nie potrafię jednak

potrafię się tylko martwić

o swój tłusty tyłek.