srebno-biały krzyk, niemych głów
nasze uczucie niczym
przewrócone puste pergaminy dusz
wysuszony inkaust
sygnatura na cyrografie współczesności
prosiłbym o łaskę
uwolnij mnie Panie
upadłem nie powstanę
przeczołgam się przez wieczność
w kloace po uszy
ścierpieć nie potrafię
bezradności i bezideowości waszej
możesz Marcinie pisać, że
za oknem ni c**** idei
nie wypada mi tego czytać
wypadać może mi jedynie
dysk
nasze uczucie niczym
przewrócone puste pergaminy dusz
wysuszony inkaust
sygnatura na cyrografie współczesności
prosiłbym o łaskę
uwolnij mnie Panie
upadłem nie powstanę
przeczołgam się przez wieczność
w kloace po uszy
ścierpieć nie potrafię
bezradności i bezideowości waszej
możesz Marcinie pisać, że
za oknem ni c**** idei
nie wypada mi tego czytać
wypadać może mi jedynie
dysk