poniedziałek, 4 grudnia 2017

nie wypada...

srebno-biały krzyk, niemych głów
nasze uczucie niczym
przewrócone puste pergaminy dusz
wysuszony inkaust
sygnatura na cyrografie współczesności

prosiłbym o łaskę
uwolnij mnie Panie

upadłem nie powstanę
przeczołgam się przez wieczność
w kloace po uszy
ścierpieć nie potrafię
bezradności i bezideowości waszej

możesz Marcinie pisać, że
za oknem ni c**** idei

nie wypada mi tego czytać

wypadać może mi jedynie

dysk


poniedziałek, 11 września 2017

Niezrozumiały przypadek

Niezrozumiały przypadek
sprawił ciągłość wypadków

w których z krawędzi prześliznąwszy  się
przez nieustanną gonitwę  obowiązków 
wpełzłem w zwyczajność i obłudę codzienności

Niezrozumiały przypadek
sprawił że wydostawszy się 
z waginy 

żyję oddycham śmierdzę

perły przed wieprze
pieprzę pieprzem

niezrozumiały przypadek 
zbawił ludzkość
zamysł Boży

pragnę się ukorzyć
ukrzyżyć

znak krzyża
niezrozumiałym przypadkiem
dokonany czas modlitwy

czwartek, 7 września 2017

Śmierć mózgowa białego człowieka

Śmierć mózgowa
nie myślę
może moje organy oddać
do Kościoła

Organista fałszuje wycina
uszy w małżowinie topi

to straszne jak chce się uciekać
do Szwecji na potop
być może Utøya w Norwegii
gdzie nastąpił koniec białej rasy

biała siła
biała miła
biała śniła

śmierć mózgowa u białego człowieka
jego cywilizacja bezpowrotnie roztrwoniła
Boże miłosierdzie

może transplantacja serca
Trans? Nie dziękuję!

Śmierć mózgowa białego człowieka

niedziela, 18 czerwca 2017

modlitwa śródziemnomorska

Tafla wody a w niej odbicie
oczu diabła
za rogiem
monopolowy
mono-polowy oddział
eskadra

Gdzie poza widnokręgiem piekieł toczą się dramaty
wtaczam na górę dramaty jak Syzyf kamienie

mozolna śmierć pomału płynie
we krwi

zdarzeń wiele słów tysiące
tylko modlitw brak

ludzie się już nie modlą

nie słuchają Cię Boże

może to nieprawda

rozstąpi się morze Śródziemne a nazwać możemy je

Czerwone

Choć czarni topielcy

od uduszenia sini

Obraca w palcach złoty pieniądz

chciałbym wiedzieć kto by się mógł za nich pomodlić

na razie wieczny odpoczynek...

Ach śpij kochanie...

Cisza noc już mnie zastała w łóżku

czas ucieka trumna czeka

bylebyście mieli szczęście i Was pochowali

Za ciebie NN modlę się teraz chciałbym nadać Ci imię

i ożywić nie potrafię jednak

potrafię się tylko martwić

o swój tłusty tyłek. 

poniedziałek, 15 maja 2017

...

Cisza dzieciątko,
już tylko cisza

przelatujesz przez pastwiska
otacza Cię szarosrebrna mgła

dym papierosa mi się śni
zakrwawione

 oko

pęknięte serce

zatrzymany czas w głowie

11 tygodni i wieczność

modlitwa

doczesność

wiara, ubóstwo, bierność, UUU BÓSTWO

U Bogi w SERCU 
U Boga w Sercu
przedsionki, bramy raju,

a mi przyszło wciąż jeść jabłka 

sobota, 8 kwietnia 2017

matura z biologii

poezja umarła
zżarła ją zazdrość
epicka

liryka "...is dead
jak to zdechł?"

stęchł odór różnych słów
w hip hopie jest więcej treści
niż w waszych douczonych
wierszach

dziękuję Ci Jurgi
za ten powiew z gwiazd

per aspera...

nieważne

cisza wiatr za oknem
las

i dziecko

jeszcze nienarodzony zarodek
już człowiek

jeszcze niezmordowany człowiek
już ojciec

rośnij zygoto przybieraj kształtów
tatuś cię kocha i wierzy

że będziesz jego zbawieniem

w TOBIE zmartwychwstanę

nie bluźnię bo Bóg wie

co poeta miał na myśli

zaliczona matura



tik, tak, cyk, brzdęk

onomatopeja

ONO topi ja

w smutku radości
podkręcił głośnik


pijany sąsiad

π я ny są sad

nieważne nic nie znaczy
listonosz PANI z POCZTY

POLSKIEJ? NARODOWEJ!

komentarz niepotrzebny

wymiernych korzyści brak

jestem wrak

mój dom to barak

wara

przyjacielu

wara